00:00 00:00
00:00
00:00

SEZON 2 ODCINEK 1

Co najbardziej zagraża życiu polskich nastolatków?

Śledztwo w liczbach
05.10.2020


Mimo dużego spadku śmiertelności w ostatnich latach młodzi w Polsce umierają częściej niż ich rówieśnicy z krajów Unii Europejskiej.

Daniel Rząsa

Drugi sezon Śledztwa Pisma to próba odpowiedzi na pytanie o przyczyny tragedii trzech młodych dziewczyn z Dolnego Śląska. Dlaczego zginęły Julia, Nicola i Kamila? Autorka próbuje się dowiedzieć, czy śmierci dziewczyn są ze sobą powiązane, a przy okazji opowiedzieć coś więcej o życiu i problemach nastolatek z niewielkich miejscowości.

A co o największych zagrożeniach dla życia polskiej młodzieży mówią liczby? Przeczytaj pierwszy tekst z cyklu Śledztwo w liczbach, w ramach którego co tydzień będziemy analizować raporty i statystyki dotyczące problemów poruszanych w kolejnych odcinkach reporterskiego serialu.

Według danych GUS-u na koniec 2019 roku w Polsce mieszkało 3,82 mln osób w wieku od 10 do 19 lat. To oznacza, że co dziesiąty Polak jest nastolatkiem. 

Ponad połowa z nich (55 proc.) mieszka w miastach. W tej grupie wiekowej chłopców jest więcej niż dziewcząt. Różnica jest jednak niewielka i wynosi niecałe 100 tysięcy osób.

Przyczyny zgonów młodych są zazwyczaj zupełnie inne niż wśród osób starszych. Nie znajdziemy w tej statystyce zawałów serca, które są zdecydowanie najczęstszą przyczyną śmierci wśród Polaków. Ale już nowotwory, które plasują się na drugim miejscu, zabijają także młodzież.

W 2018 roku w Polsce zmarło łącznie 938 nastolatków. Największa grupa to ofiary wypadków komunikacyjnych. Tak jest każdego roku.

Kategoria „wypadki komunikacyjne” na naszym wykresie obejmuje m.in. potrącenia przez pociąg, ale młodzi giną przede wszystkim na drogach: za kierownicą samochodu i na siedzeniu pasażerskim. Padają także ofiarą potrącenia przez samochód.

Główne przyczyny wypadków na drogach w Polsce to niedostosowanie prędkości i nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Innymi słowy, chodzi o brawurę, brak ostrożności i lekceważące podejście do przepisów do ruchu drogowego. W naszej ankiecie zapytaliśmy osoby w wieku 18–24 lat, jak podchodzą do przepisów ruchu drogowego. Wyniki są zatrważające. Niemal 30 proc. z nich uważa, że przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o 30 km/h jest bezpieczne mówi nam Marcin Tarczyński, menedżer ds. komunikacji i analiz w Polskiej Izbie Ubezpieczeń (PIU).

– Lekceważymy przepisy, a nasza infrastruktura, regulacje i kary pozwalają nam na to, aby się zachowywać na drodze brawurowo. Mamy także kłopot z nieuchronnością kary za nagminne łamanie prawa wskazuje Tarczyński. Polskie drogi często pozwalają jeździć szybko. A jeśli coś można na drodze zrobić, to kierowcy będą to robić.

Pod tym względem Polska nie jest wyjątkiem. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wypadki samochodowe to wiodąca przyczyna śmierci osób w wieku 1019 lat na całym świecie.

Aż 93 proc. wszystkich zgonów nastolatków w wypadkach drogowych dotyczy mniej zamożnych krajów. Jednak nawet w bogatej Unii Europejskiej odpowiadają one za co piątą śmierć nastolatka. W Polsce co czwartą (wliczając w to również np. śmierć na torach kolejowych lub śmiertelny wypadek rowerowy).

Liczba wypadków w Polsce bardzo się zmniejszyła w ostatnich latach. Niestety, analizując dane dotyczące wypadków śmiertelnych w ciągu ostatnich 2 lat, spadkowego trendu nie widać. Wciąż jesteśmy w ogonie Europy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach mówi Tarczyński.

Z danych GUS-u na temat przyczyn zgonów nastolatków wynika, że w Polsce młodych mężczyzn umiera dwa razy więcej niż kobiet w tym samym wieku. Jeśli porównamy krajowe dane dotyczące zgonów młodych ze statystykami z innych państw UE, okaże się, że znacznie wyższa śmiertelność chłopców w tej grupie wiekowej nie jest wyjątkowa. To oni częściej podejmują zachowania ryzykowne. Także na drodze.

Zdecydowaną większość – prawie 75 proc. – wypadków powodują mężczyźni, a w stosunku do liczebności swojej populacji najwięcej wypadków powodują osoby młode. Statystyki wskazują, że ci, którzy powodują wypadki, często też w nich giną tłumaczy Tarczyński.

Ale nie tylko płeć gra tu rolę. Skala zagrożeń dla życia nastolatków zależy też od miejsca zamieszkania. Liczba zgonów wśród wiejskiej młodzieży jest znacznie wyższa niż wśród ich rówieśników z miast, mimo, że na wsi mieszka tylko około 45 proc. osób z tej grupy. Młodzi mieszkańcy wsi częściej decydują się targnąć na własne życie, częściej też padają ofiarą wypadków komunikacyjnych.

W 2018 roku zdecydowanie więcej osób zginęło w wypadkach na polskiej wsi niż w wyniku nowotworów czy samobójstw w całym kraju.

Jeśli przyjąć, że wsie to teren niezabudowany, to tutaj statystyki pokazują, że poza terenem zabudowanym kierowcy często jeżdżą znacznie szybciej, a w autach częściej niż w miastach jedzie więcej niż jedna osoba, więc więcej osób ponosi konsekwencje ewentualnego wypadku mówi Marcin Tarczyński z PIU.

Jak dodaje, na niektórych obszarach wiejskich problemem może być też to, że pomoc dojeżdża później niż w miastach, co skutkuje większą liczbą ofiar śmiertelnych.

Patrząc na powyższą mapę możemy zauważyć pewien schemat: trzy województwa na południowym zachodzie w tym województwo dolnośląskie, skąd pochodzą wszystkie trzy bohaterki Śledztwa mają zdecydowanie najwyższy wskaźnik śmiertelności wśród młodzieży.

Zupełnie inna sytuacja jest na południowym wschodzie i południu Podkarpacie, Małopolska i Górny Śląsk mają niemal dwukrotnie niższą śmiertelność.

Wyróżnia nas niestety wysokie miejsce w niechlubnym rankingu krajów o najwyższym wskaźniku śmiertelności wśród młodzieży. W zestawieniu WHO porównującym liczby zgonów nastolatków w 27 krajach Unii zajmujemy szóste miejsce i ustępujemy pod tym względem tylko krajom bałtyckim, Bułgarii oraz Rumunii.

Sytuacja się jednak poprawia. Dane GUS-u mówią, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat liczba zgonów nastolatków w Polsce spadła o niemal 60 proc. Od 2002 do 2018 roku (nowszych danych nie ma) liczby wypadków komunikacyjnych i samobójstw zmalały o dwie trzecie.

Ten spadek częściowo może tłumaczyć fakt, że populacja nastolatków (10-19 lat) zmalała w analizowanym okresie o prawie 37 proc. W tym kontekście spadek w śmiertelności młodych w Polsce nie jest aż tak imponujący, ale pozytywny trend jest widoczny. Maleje nie tylko liczba samobójstw*, widać też pozytywne efekty poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. 

Jedyną znaczącą kategorią zgonów, w której zanotowano w tym okresie wzrost, były zgony z powodu chorób układu oddechowego. Wszystko przez większą liczbę zapaleń płuc.

* Dane na temat liczby samobójstw nie oddają jednak skali problemu. Zarówno statystyki GUS, jak i Komendy Głównej Policji są zaniżone (o tym będziemy jeszcze pisać w ramach cyklu Śledztwo w liczbach).


Materiał powstał w ramach projektu IJ meets IT – collaborative investigative journalism realizowanego przez agencję n-ost i sfinansowanego przez Urząd Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec.

Daniel Rząsa specjalizuje się w dziennikarstwie finansowym, weryfikacji informacji i dziennikarstwie danych. Jest redaktorem naczelnym 300Gospodarki i wykładowcą. Wcześniej pracował m. in. jako Teaching Fellow w Google News Lab, reporter w Citywire i HFMWeek w Londynie, a także szef redakcji Forsal.pl i zastępca kierownika działu Biznes w Dzienniku Gazecie Prawnej. Jest absolwentem MA Financial Journalism na City, University of London.