00:00 00:00
00:00
00:00

SEZON 2 ODCINEK 3

„Hera, koka, hasz, LSD”, czyli polska młodzież i używki w liczbach

Śledztwo w liczbach
20.10.2020


Ze statystyk wynika, że polska młodzież z roku na rok odrobinę rzadziej sięga po alkohol czy narkotyki. Ale jest europejskim liderem w używaniu środków nasennych i uspokajających na receptę.

DANIEL RZĄSA

Alkohol i narkotyki oraz wpływ używek na tragiczne losy młodych bohaterek przewijają się w drugim sezonie Śledztwa Pisma. Przy okazji trzeciego odcinka podcastowego serialu postanowiliśmy w Śledztwie w liczbach przyjrzeć się statystykom dotyczącym substancji odurzających w Polsce, a także temu, jak używa ich polska i europejska młodzież.

Najpopularniejszym narkotykiem w Polsce jest marihuana. Do jej palenia przyznaje się 10 proc. badanych w wieku 15-34 lata. To też najczęstszy powód zgłaszania się na narkotykowy odwyk.

Nie dziwi więc, że to właśnie marihuana i haszysz są najczęściej konfiskowanym przez policję i straż graniczną narkotykiem. Pod tym względem Polska nie różni się od reszty Europy. Grubo ponad dwie trzecie wszystkich nielegalnych substancji zabezpieczonych w 2017 roku przez służby europejskie stanowiły konopie indyjskie oraz produkty na ich bazie. 

Europejskie instytucje, które monitorują rynek narkotykowy alarmują o rekordowych wzrostach ilości przechwytywanej na terenie Unii kokainy. Ten trend jest widoczny także w Polsce. Zeszłoroczne statystyki naszej policji  „zaburzyła” największa od 30 lat konfiskata kokainy. Narkotyk miał poprzez gdyński port trafić z Kolumbii dalej do krajów UE. 

Wartość zeszłorocznego przechwytu poszła w miliardy złotych, bo kokaina to jeden z najdroższych narkotyków. 1 gram tej substancji kosztuje u nas około 250 zł – ponad 6 razy więcej niż znacznie popularniejszej marihuany. 

Jak donosi wydany w czerwcu 2020 roku raport Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, wyniki ankiet z 2019 roku mogą napawać optymizm, bo nastąpił spadek rozpowszechnienia używania używek wśród młodzieży oraz zmniejszył się odsetek badanych, którzy mają wśród przyjaciół osoby używające. Ale są też powody do niepokoju.

Po pierwsze obserwujemy długotrwały trend spadkowy przekonań o ryzyku związanym z paleniem marihuany lub haszyszu, a po drugie nadal utrzymuje się przewaga oczekiwań pozytywnych konsekwencji używania nad antycypacjami konsekwencji negatywnych. Obie te kwestie wystawiają nie najlepsze noty skuteczności przekazu profilaktycznego adresowanego do młodzieży – uważa autor badania Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Wśród młodzieży najpopularniejszym narkotykiem pozostają pochodne konopii. Do ich zażywania przyznaje się 21,4 proc. nastolatków w wieku 15-16 lat i aż 37,2 proc. młodych osób w wieku 17-18 lat. 

W czołówce najpopularniejszych używek i substancji psychoaktywnych pozostają też alkohol, środki uspokajające i leki przeciwbólowe zażywane najczęściej w mieszankach. 

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną wśród młodzieży szkolnej – podobnie jak u dorosłych. Próby picia ma za sobą znaczna większość nastolatków.

Jednocześnie trwa proces wyrównywania różnic we wzorach picia między dziewczętami i chłopcami. Przez lata to nastoletni chłopcy pili częściej i więcej niż ich rówieśniczki. Obecnie ten trend się zmienia. Nie dlatego, że dziewczynki piją więcej, po prostu mocniej spadło spożycie alkoholu wśród chłopców. 

Spada też popularność oraz dostępność nowych substancji psychoaktywnych – czyli tzw. „dopalaczy”, czemu towarzyszy wzrost przekonania o ryzyku związanym z ich używaniem. 

Z oficjalnych raportów Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że zmniejsza się liczba zabezpieczonych produktów, nałożonych kar, zgłoszonych zatruć i zgonów. W 2019 r. liczba zatruć była dwa razy mniejsza niż rok wcześniej. W zeszłym roku wynosiła ok. 2,2 tys. przypadków. 

Mimo to, polska młodzież jest wciąż wśród europejskich liderów konsumpcji dopalaczy. Podobnie zresztą jak kilku innych substancji.

Możemy to łatwo sprawdzić, gdyż badanie, którego efekty przytoczyliśmy powyżej, jest częścią międzynarodowego projektu „European School Survey Project on Alcohol and Drugs” (ESPAD). To oznacza, że podobne badania są realizowane w innych europejskich krajach.

Ankieta dotycząca Polski została opublikowana w czerwcu, ale wyniki dla innych krajów są wciąż niedostępne, dlatego przy porównywaniu Polski z resztą Europy będziemy posługiwać się danymi z 2015 roku.

Jeśli chodzi o spożycie alkoholu plasujemy się poniżej europejskiej średniej. Niestety, kolejne sześć z ośmiu kluczowych wskaźników jest u nas wyższych niż w Europie. Polskie nastolatki częściej od ich rówieśników sięgają po narkotyki na bazie konopi, dopalacze i środki uspokajające oraz nasenne przepisywane bez recepty od lekarza. 

Analizując dane z 39 krajów można zauważyć, że polska młodzież zajmuje niechlubne, najwyższe miejsca z największym odsetkiem osób, które przyznają się do zażywania dopalaczy czy leków uspokajających i nasennych na receptę bez przepisu od lekarza. Szczegóły z podziałem na kategorie poniżej.

Szczególny niepokój powinny budzić dość znaczne odsetki młodzieży sięgającej po alkohol w połączeniu z lekami oraz jeszcze większe z przetworami konopi używanymi łącznie z alkoholem. Łączne przyjmowanie różnych substancji jest szczególnie niebezpieczne ze względu na ryzyko szkód zdrowotnych wzmacniane przez efekt możliwej interakcji między substancjami – wskazuje Janusz Sierosławski.

Co również powinno martwić to fakt, że Polska młodzież uważa, że dostępność wielu substancji odurzających jest stosunkowo duża.

Jak wygląda narkobiznes z podziałem na województwa? Aby stworzyć poniższy wykres przeanalizowaliśmy policyjne dane dotyczące przestępstw z ustawy antynarkotykowej. Tak więc pod uwagę wzięliśmy wszystkie przestępstwa związane z narkotykami: od posiadania do produkcji, sprzedaży czy nielegalnego wwozu. Ustawa mówi również, że policja może umorzyć postępowanie, jeśli sprawca posiadał substancje odurzające w “nieznacznej, przeznaczonej na własny użytek” ilości.

W przypadku naszych danych wzięliśmy pod uwagę tzw. przestępstwa stwierdzone, czyli takie, co do których w zakończonym postępowaniu przygotowawczym potwierdzono, że jest przestępstwem, ale jeszcze nie postawiono zarzutów konkretnym osobom. 

Wykres pokazuje liczbę przestępstw z ostatnich 10 lat z podziałem na 100 tys. mieszkańców danego w województwa. 

Jak się okazuje, najwięcej przestępstw było w Małopolsce – ale na przestrzeni czasu kilka innych województw również wiodło prym.

Pod tym linkiem znajdziesz tę samą grafikę rozszerzoną na ostatnie 20 lat.


Materiał powstał w ramach projektu IJ meets IT – collaborative investigative journalism realizowanego przez agencję n-ost i sfinansowanego przez Urząd Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec.

Autor: Daniel Rząsa specjalizuje się w dziennikarstwie finansowym, weryfikacji informacji i dziennikarstwie danych. Jest redaktorem naczelnym 300Gospodarki i wykładowcą. Wcześniej pracował m. in. jako Teaching Fellow w Google News Lab, reporter w Citywire i HFMWeek w Londynie, a także szef redakcji Forsal.pl i zastępca kierownika działu Biznes w Dzienniku Gazecie Prawnej. Jest absolwentem MA Financial Journalism na City, University of London.
Wydawczyni: Barbara Sowa
Weryfikacja faktów: Marcin Czajkowski